Katowice na weekend – subiektywny przewodnik

To mój pierwszy przewodnik na blogu! Dzisiaj o tym, co warto zobaczyć w Katowicach, gdzie zjeść i wypić pyszną kawę. Moi ulubieńcy, do których zaglądam zawsze z wielką chęcią. Zapraszam!

Zwiedzanie Katowic najlepiej rozpocząć od ścisłego centrum, czyli rynku. Jest to jedno z najładniejszych miejsc w tym mieście, które niedawno przeszło gruntowny remont. Z rynku został wyłączony ruch samochodów i od tej pory jest to świetny deptak i miejsce, w którym jeżdżą tylko tramwaje.

Jeśli przyjeżdżasz do Katowic pociągiem lub busem to tak naprawdę wysiadasz w samym centrum, gdyż dworzec autobusowy i PKP mieści się w Galerii Katowickiej, która jest oddalona od rynku o minutę spacerkiem. Jeśli decydujesz się na przyjechanie samochodem, to polecam parking na ulicy Teatralnej, tuż przy rynku lub na parkingu podziemnym w Galerii Katowickiej (pierwsze 2h za darmo).

Rynek to miejsce, na którym mieszczą się fontanny, sadzawki wodne, leżaki, palmy, kawiarnie i kwiaciarnie.

Jednym z miejsc, w których zjesz najsmaczniej, jest restauracja znajdująca się właśnie na rynku – Aïoli inspired by Katowice (mają przepyszne lemoniady i Aperol Spritz!)

Przy rynku znajduje się Teatr im. St. Wyspiańskiego, w którym codziennie wystawiane są spektakle.

Na zdjęciu powyżej widać restaurację 27th floor, która jak nazwa wskazuje mieści się na 27 piętrze budynku hotelu Courtyard by Marriott – dla samego widoku warto tam zjeść! (kilka minut spacerkiem od rynku)

Idąc ulicą Warszawską dochodzimy do najlepszej burgerowni w mieście Mad Mick, a zaraz za nią znajduje się lokal z przepysznymi pastami i pizzą ‘NOVO.

Na wieczornego drinka, ale także pyszną lemoniadę warto udać się do Restauracji i Klubokawiarni Drzwi Zwane Koniem, która znajduję się trochę dalej, na tej samej ulicy. Charakterystycznym elementem jest piękny ogródek z mnóstwem lampek.

Równolegle do ulicy Warszawskiej znajdziesz centrum imprezowego życia, czyli ulicę Mariacką. To tutaj zaczynają się wszystkie imprezy i tutaj życie nocne tętni do wczesnych godzin rannych. Jest to ulica pełna barów, restauracji, knajp i klubów. Charakterystycznym elementem tej ulicy, który pozwoli ci do niej dotrzeć, jest wysoki Kościół Maracki.

Miejscem, w którym zjesz najlepszą pizzę z krewetkami w mieście jest Restuaracja Basiliana Italian Bistro, która znajduję się właśnie na ulicy Mariackiej, zaraz przed panem z gitarą, wiszącym na linie.

Jeśli szukasz knajpy z przepięknym wystrojem, to według mnie, najładniejszym miejscem w Katowicach jest Pasibus, który znajduję się zaraz obok ulicy Mariackiej.


Dla osób dbających o linię, ale i łasuchów – zaraz koło dworca PKP i Galerii Katowickiej znajduję się przepyszne miejsce Legal Cakes, w którym możesz jeść wszystkie ciacha bez wyrzutów sumienia. Zdrowe, z pełnowartościowym białkiem, bez konserwantów – a przy tym pyszne i słodkie! Niebo na Ziemi.

A jeśli prócz słodkości kochasz także krewetki, to zaraz obok Legal Cakes znajduję się Shrimp House.

A żeby nie było, że do Katowic przyjechałaś/eś tylko jeść… 🙂 To teraz parę miejsc wartych zobaczenia!

Dwa przystanki od rynku znajduję się główne rondo w Katowicach obok którego stoi słynna budowla Spodek – kosmiczny i ogromny oraz Pomnik Powstańców Śląskich.

Zaraz obok Spodka znajduję się Międzynarodowe Centrum Kongresowe z trawą na dachu, po którym można chodzić, a na najwyższym punkcie znajduję się taras widokowy.

Zaraz obok znajduję się Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia, znana jako NOSPR, do której warto wybrać się na koncert, bo robi niesamowite wrażenie! Oraz Muzeum Śląskie z mnóstwem miejsc do zwiedzania i szybem pokopalnianym, na który co 30 minut odbywa się wjazd i jest to najlepszy punkt widokowy w Katowicach (bilety można kupić w kasie Muzeum Śląskiego). 


Jeśli chodzi o główne atrakcje miasta w samym centrum, to byłoby to na tyle. Teraz przeniesiemy się do najpiękniejszej dzielnicy w Katowicach…. Na Nikiszowiec.

Nikiszowiec był początkowo osiedlem robotniczym dla górników kopalni „Giesche” wybudowanym na terenie obszaru dworskiego Gieschewald (Giszowiec) w latach 1908−1918. Wraz z Giszowcem zaliczają się do najciekawszych realizacji kolonii robotniczych w Europie!

Jest to miejsce, w którym czas się zatrzymał. W małych okienkach nadal wiszą falbaniaste firanki, a stukot obcasów idącej kobiety, rozchodzi się po całym osiedlu. Na podwórkach, otoczonych blokami, dzieci grają w piłkę, a widok trzepania dywanu na trzepaku nikogo nie dziwi.

To właśnie na tym osiedlu znajduję się, według mnie, najlepsza kawiarnia w Katowicach – Byfyj.
To tutaj zjesz obfite śniadanie, pyszne ciasto i wypijesz najlepszą kawę. To miejsce, gdzie z reguły ciężko znaleźć wolny miejsce, a gdy już siądziesz przy stoliku z widokiem na rynek, to mógłbyś siedzieć cały dzień…


Co mogę jeszcze polecić w Katowicach? Fabrykę Porcelany i Galerię Szyb Wilson. A jeśli starczy Ci czasu na zakupy, to polecam zajrzeć do Silesia City Center – największej galerii handlowej na Śląsku i top 7 wśród największych galerii handlowych w Polsce.

Polecasz coś jeszcze w Katowicach? Podziel się fajnymi miejscówkami! 🙂
Pozdrawiam,
A.

 

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *