Ramiona skąpane w słońcu, czyli mały człowiek na wielkiej pustyni

John Donne pisze “Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą, każdy stanowi ułamek kontynentu…”
Ale czy duży? Kim jest człowiek w obliczu wielkiego świata? Jaką część stanowi pośród tak dużej przestrzeni?
Wierzycie w legendy? Podobno diabeł, który leciał tędy z wielkim workiem piachu, aby zasypać nim olkuskie kopalnie srebra, upuścił wór, gdy zahaczył nim o wieżę kościelną. Tak powstała Pustynia Błędowska.
Niegdyś można było tu zaobserwować burze piaskowe i zjawisko fatamorgany, a przyrodnicy opisywali to miejsce jako pustkowie, morze piasku i szmat nagiej ziemi. Dziś krajobraz pustyni przedstawia się inaczej. Część obszarów piasków sztucznie zalesiono, co sprawia, że kolejne pokolenia prawdopodobnie już nie zobaczą polskiej pustyni na własne oczy.
Będąc na miejscu warto się zgubić – dosłownie. Bo im dalej w piach, tym mniej ludzi 🙂 Gdy jedyną rzeczą, jaką słyszysz jest szum wiatru, a dookoła widzisz wielką przestrzeń, umysł odpoczywa, oczy chłoną obraz, a na twarzy pojawia się wdzięczność. Do świata.


Życzę Wam pięknego tygodnia- dostrzegajcie, a nie tylko patrzcie 🙂
A.

Bluzka: H&M
Jeansy: H&M
Kolczyki: ByDziubeka
Buty: Adidas Superstar

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.