Ulubieńcy listopada i grudnia

Dzisiaj ostatni już w tym roku wpis z Waszej ulubionej kategorii na blogu – ulubieńcy miesiąca. Listopad i grudzień zlały się po części w jedną całość, dlatego i wpis jest wspólny. Poniżej wszystkie ulubione i pozytywne rzeczy, miejsca i zdarzenia, które zadziały się, które poznałam i których doświadczyłam w ciągu dwóch ostatnich miesięcy. Życzę Wam już dziś szampańskiej imprezy sylwestrowej, a na podsumowania jeszcze przyjdzie czas ☺️

Zaczynamy od jednego z moich faworytów – a mianowicie od moich urodzin. I choć w tym roku nie były one szczególnie udane, ani szczęśliwe, to i tak spędziłam je w gronie najbliższych mi osób, a do naistojniejsze.

Drugi ulubieniec to stylizacja z płaszczem w kolorze butelkowej zieleni, który jest idealnym prezentem od mojej Mamy. Wpis z tą stylizacją cieszył się sporym zainteresowaniem na blogu. 

Kolejny ulubieniec, a właściwie dwa! To przeboska, mini choinka, która zagościła u nas na dobre i paznokcie, kiedy to po raz pierwszy połączyłam róż z czerwienią. Efekt? Bardzo na tak!

Kolejny udany zakup w listopadzie to sandałki na szpilce od H&M z prostokątnym przodem. Buty kosztowały bodajże 50 zł i jestem w nich zakochana. Może jeszcze je gdzieś znajdziecie w zakamarkach przecen 😉

Kilka tygodni temu dorwałam w biedronce odnowione wydanie książki Potęga Podświadomości. Uwielbiam ją i kupuje za każdym razem, gdy tylko trafię na wydanie, którego jeszcze nie mam.

Następny, iście grudniowy ulubieniec to świąteczne pierniki. W tym roku postawiłam na totalny minimalizm i brak dekoracji. Przepis pochodzi ze strony Kwestia Smaku.

To najprostszy i najszybszy przepis, jaki kiedykolwiek wpadł w moje ręce. Polecam bardzo!

W jeden z tych grudniowych dni zadałam Wam na IG pytanie, jakie marki z bielizną damską polecacie. Zależało mi na przepięknym, idealnie skrojonym, koronkowym biustonoszu. I dokładnie taki znalazłam w Le Baiser.

29 listopada, w moje urodziny, dostałam od brata najpiękniejszy prezent, jaki kiedykolwiek mi dał. Dla zobrazowania sytuacji rok temu dostałam plastikową, różową gitarę ;))) Także już wiecie, o czym mówię. A tu takie zaskoczenie 🤍 Przepiękna torebka od Ochnik. Nadal jest w sprzedaży.

Czas na kilka ulubieńców filmowych. Za kilka dni pojawi się wpis z kolejnymi filmowymi poleceniami, bo w ostatnim czasie oglądam rekordową (jak na mnie) ilość filmów i seriali. Ale póki co polecam Wam te. Może to świetna alternatywa na spędzenie sylwestra z dwójką 😉

Kolejny ulubieniec to torebka, która była miłością od pierwszego… Zobaczenia reklamy na IG. Wyświetliła mi się w relacji podczas gdy jadłam śniadanie, popołudniu już była moja 🤍 Najnowsza kolekcja CCC, inspirowana stylem retro. No piękna!

Kolejna książkowa propozycja to powieść Zanikanie, Emila Malanowskiego. Trzyma w napięciu, szokuje, wywołuje emocje. Po zakończeniu mam w głowie jedną myśl: pragnę, by powstała dalsza część tej historii!

I na zakończenie mój ostatni, secondhandowy łup. Dotarła do mnie wczoraj i jest przepięknym, noworocznym prezentem 🤍

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.