45 faktów o mnie :)

Nadszedł w końcu ten czas, by przedstawić się trochę szerzej. Dzisiejszy post to 45 faktów o mnie – w tym wiele ciekawostek. Enjoy!

1. Nigdy nie farbowałam włosów – w gimnazjum miałam mały epizod z fioletowym i różowym pasemkiem, ale wolałabym o tym zapomnieć!

2. Mam 180 cm wzrostu
3. Od najmłodszych lat miałam zawsze dużo zajęć pozalekcyjnych. Chodziłam na rytmikę, balet, judo, karate, przez 9 lat tańczyłam w zespole cheerleaders. Jednakże sportem, który rozkochał mnie w sobie najbardziej był (i jest) taniec towarzyski. Przez kilka dobrych lat, mój plan tygodnia wyglądał tak: poniedziałek – piątek/sobota treningi + sobota i niedziela ogólnopolskie turnieje w różnych częściach kraju. I mimo, że nie tańczę już około 4 lata, to do dnia dzisiejszego pamiętam wszystkie układy i stale oglądam filmy z turniejów na YT oraz Instagramie.
4. Przez całe liceum miałam w głowie plan, by po szkole zostać stewardessą. Serce podpowiedziało mi jednak inaczej 🙂  <patrz pkt następny>
5. Uważam, że nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny. Po zakończeniu kariery tanecznej zaczęłam pracować jako modelka i 16.11.2013 szłam w pokazie mody w Pszczynie, w którym także szedł mój przyszły mąż 🙂
6. Mam 11 tatuaży (i planuje więcej)
7. Nie kolekcjonuje pamiątek. Z każdego wyjazdu wracam z głową pełną pięknych wrażeń, aparatem z mnóstwem zdjęć i magnesem dla rodziców.

8. Moją największą pasją są podróże – jest to pasja, na którą mogłabym wydać wszystkie pieniądze świata. I zawsze śmieje się, że gdybym wygrała dużą sumę, to nie kupiłabym samochodu, czy wielkiej willi z basenem, tylko objechałabym cały świat wzdłuż i wszerz 🙂 Więcej o tym, co daje mi podróżowanie opisuję tutaj klik

9. W 2019r. biorę ślub 🙂

10. Całe życie mieszkam w bloku ale w najbliższym czasie się to zmieni.

11. Od 3 lat nie jem mięsa i ograniczam nabiał.

12. Panicznie boję się gołębi.

13. Uwielbiam Włochy. Ich kuchnię, tradycje, język, piosenki. Jestem wychowana we włoskim klimacie, gdyż moi rodzice kilka lat tam mieszkali. Mój brat się tam urodził, a mnie… niedużo brakło 🙂

14. Uwielbiam szary kolor (mogę sobie w tej kwestii przybić piątkę z Dorotą Szelągowską!)

15. Uwielbiam lody owocowe – czyli te, które wielbiciele czekoladowych, nazywają zamrożoną wodą z sokiem owocowym 🙂

16. Jestem molem książkowym. Czytam od kiedy pamiętam, jednakże mam jedną zasadę – czytam te książki, które chce. Dlatego też w czasach szkolnych przeczytałam łącznie może 4 lektury, a resztę zdawałam na streszczeniach. Więcej o temacie książek opisuję tutaj klik

17. Uwielbiam żywe kwiaty. Jestem zakochana w goździkach, tulipanach i różach. Jednakże w moim przypadku sprawdzają się tylko kwiaty cięte, a nie doniczkowe. Po prostu zapominam ich podlewać. PS. Kiedyś ususzyłam kaktusa 🙂

18. Nie potrafię pływać kraulem.

19. Mogłabym zamieszkać w Ikea. Śmieszne, czy nieśmieszne ale tak właśnie jest 🙂 Sklep Ikea uwielbiam i za każdym razem przepadam tam bez końca. Jest to dla mnie miejsce, z którego inspiracja wylewa się z każdego sklepowego pokoiku.

20. Moją ulubioną porą roku jest wiosna.

21. Rozmawiam ze sobą jeżdżąc samochodem. I co ważne – nie wstydzę się tego! Najczęściej to właśnie podczas prowadzenia auta rozwiązuje w swojej głowie problemy, ćwiczę prezentacje, czy układam szkolenie. Spróbuj kiedyś na sobie, a możesz się miło zaskoczyć, ile dobrego wniesie to do Twojego umysłu 🙂

22. Moja ulubiona część garderoby to biała koszula.

23. W wieku 22 lat zrobiłam listę rzeczy do zrobienia w życiu, którą stale uzupełniam (będzie o tym wpis)

24. Nie potrafię funkcjonować bez kalendarza – od 16 roku życia nie rozstaje się z nim na dłużej, niż jeden dzień (chyba, że jadę na urlop)

25. Jestem staroświecka – kalendarz muszę mieć papierowy, książki także, wszystko muszę mieć na papierze. Nie potrafię uczyć się, ani przyswajać informacji z komputera – stokroć bardziej wolę to wydrukować i przeczytać z kartki.

26. Lubię watę cukrową, choć na co dzień niczego nie słodzę.

27. Mam przeogromną tendencję do przekręcania powiedzeń, mylenia nazwisk aktorów i wymyślania tekstu piosenki, kiedy nie znam w całości.

28. Uwielbiam kawę – choć kofeina na mnie nie działa.

29. Gdyby wszystko, co do jedzenia, miało zniknąć z powierzchni ziemi, a mogłabym uratować tylko parę rzeczy, to byłyby to na pewno owoce i warzywa (wszystkie prócz grejpfruta, awokado, cebuli i imbiru), pieczywo i masło. A no i ser żółty! Dużo sera!

30. Od 15 roku życia wiem, jakie imię wybrałabym dla swojego syna i żadna moda tego nie zmieni.

31. Nie wyjdę z domu bez zegarka.

32. Minimalna długość spódnicy, którą u siebie akceptuje to do kolan, a najlepiej 7/8.

33. Nie potrafię zrobić fikołka (tak wiem, profesjonalna nazwa to przewrót w przód), ani stać na rękach/głowie, czy też skakać przez skrzynię. W liceum miałam z moim panem od wf-u taki “układ”, że zdawałam gimnastykę pod warunkiem, że szłam reprezentować szkołę w biegach przełajowych. Mogłam biegać biegać i biegać, byleby nikt nie kazał mi robić fikołków!

34. Nigdy nie miałam nic złamane i nie leżałam w szpitalu.

35. Moje ulubione miasto to Lizbona.

36. Nigdy nie zapaliłam papierosa.

37. Uwielbiam jazdę pociągiem – i robię to zdecydowanie za rzadko. Z czasów kolonii najlepiej wspominam nocne podróżowanie pociągiem nad morze. Ciszę w wagonie, gdy wszyscy śpią i poranny chłód wpadający do przedziału, gdy słońce mówi dzień dobry.

38. Nie oglądam telewizji, ale znam dużo seriali i reklam (paradoks)

39. Od momentu kiedy zdałam prawo jazdy (5 lat) najdłuższa przerwa w niejeżdżeniu autem wynosiła… 15 dni. I tylko dlatego, że byłam na wakacjach. Tak, auto to moje narzędzie pracy i nieodłączny element dnia codziennego. Spędzam w nim często dobrych kilka godzin w ciągu dnia.

40. Od zawsze chciałam mieć oliwkową karnację.

41. Nałogowo robię zdjęcia zachodów słońca (może kiedyś opanuje wstawanie o świcie, by uwieczniać także wschody). Każda moja wieczorna podróż samochodem, czy spacer, kończy się wyciągnięciem telefonu i uwiecznieniem najbardziej magicznego momentu w ciągu całego dnia.

42. Nie cierpię się opalać.

43. Znam bardzo dużo piosenek i ich teksty, ale kompletnie nie mam pamięci do autorów i tytułów. To samo tyczy się aktorów – znam wielu z wyglądu, wiem w jakich filmach grali, ale nie wiem, jak się nazywają (na szczęście tutaj na ratunek przybywa M, który zna chyba wszystkie filmy, piosenki i artystów)

44. Zimowym sportem, który uprawiam są… sanki 🙂

45. W dzieciństwie bardzo często grałam w The Sims.

Uf dobrnęłaś do końca 🙂 Post ten uświadomił mi, że co człowiek to inna historia, inne płótno.
Dobrego wieczoru Ci życzę!
A.

Sukienka: Zara
Kolczyki: Mango

2 komentarze

  • kociel pisze:

    Przepiękna sesja, mam nawet swoich ulubieńców! 🙂 Nie raz byłam nieźle zdziwiona czytając Twoje fakciki, ale przede wszystkim chciałam Ci pogratulować! Jak cudownie być przyszłą panną młodą! <3

  • Angela Ozner pisze:

    Dziękuję Ci ślicznie i cieszę się, że coś Cię zaskoczyło. Mam nadzieję, że pozytywnie😂 Oj tak, to cudowne uczucie – bardzo lubię ten stan przygotowań, a już w czwartek będzie dokładnie rok do ślubu, ale się cieszę!😊 buziaki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.