Moich 5 łupów zakupowych, z których jestem zadowolona

Nie od dziś wiadomo, że pieniądze szczęścia nie dają – dopiero zakupy… 🙂 A tak całkiem na poważnie, to ile razy zdarza nam się kupić coś, z czego finalnie nie jesteśmy zadowoleni? Będąc w sklepie, zwłaszcza w aktualnie trwającym czasie przedświątecznym, natrafiamy na różne okazje. Przekonani przez prezencję rzeczy, grającą w tle muzykę, świąteczne dekoracje i promocje, kupujemy coś, co po przyniesieniu do domu właściwie wcale nam się nie podoba.

W dzisiejszym wpisie moich 5 zakupowych “łupów”, czyli rzeczy, które zakupiłam w ostatnim czasie i z których jestem naprawdę zadowolona 🙂 Enjoy!

1.  Bransoletka “na szczęście”

O tzw. szczęśliwych bransoletkach słyszałam już od dawna. Noszą je kobiety, mężczyźni, a nawet dzieci. Celebryci, aktorzy… Ale nie o tym. Ta jedwabna, czerwona nitka to talizman szczęścia w czystej postaci. Kolor czerwony już od wieków uznawany jest za jeden z najsilniejszych kolorów, pełen mocy. Bransoletki na szczęście wiążemy w okół lewego nadgarstka na trzy supełki aby uchronić bliskich przed złą energią. Jeśli bransoletka pęknie bądź rozwiąże się, oznacza to, że  cała jej dobra energia została Ci przekazana.
Prócz jej dobroczynnego działania, zdecydowałam się na jej zakup także ze względu na po prostu wygląd – podoba mi się 🙂
Wybrałam model z pozłacaną kuleczką i kupiłam ją na stronie https://www.zozodesign.pl/
Bezpośredni link do tego modelu: kliknij
2. Pikowana kurtka z kapturem

Przez ostatnie lata w okresie jesienno – zimowym stawiałam na płaszcze i trencze. W tym roku postanowiłam jednak kupić kurtkę, puchową, dłuższą i idealną na deszcz i wiatr. A do tego koniecznie w kolorze czarnym i z kapturem. Idąc dwa tygodnie temu na imieniny, pożyczyłam od mamy kurtkę, która – ku mojemu zdziwieniu, wyglądała dokładnie tak, jak ta, której szukałam. I takim o to sposobem skusiłam się na kurtkę z Tchibo i chodzimy teraz z mamą jak bliźniaczki 🙂
Bezpośredni link do tego modelu: kliknij

 3. Apaszka w paski

Pisałam już niedawno, że musztardowy, to jeden z moich ulubionych kolorów w sezonie jesień – zima. Wraz z burgundowym, beżowym i butelkową zielenią tworzą przepiękne zestawienia. W tym sezonie postanowiłam kupić apaszkę właśnie w tym kolorze, co więcej trafiłam na jej obniżkę w Black Friday i jestem z niej bardzo zadowolona. Apaszka pochodzi z Reserved.
Bezpośredni link do tego modelu: kliknij

 4. Czółenka na klocku

Czarne, klasyczne, na niewysokim obcasie. Z kim mi się kojarzą? Ze stewardessami. Dokładnie takie chciałam mieć. I znalazłam! Zalando firma Fitters SESY. Cudownie się prezentują 🙂
Bezpośredni link do tego modelu: kliknij

5. Szal z domieszką wełny



Włochaty, gruby, ciepły i obowiązkowo w beżowym kolorze – ponownie marka Reserved wiedziała, czego szukam 🙂 Szal idealnie sprawdzi się na deszczowe jesienne wieczory, ale i na mroźne, zimowe dni. W całości do zobaczenia na zdjęciu na samej górze wpisu 🙂
Bezpośredni link do tego modelu: kliknij


Znalazło by się kolejne 5 rzeczy, których zakup uważam za udany, ale to takie top of the top 🙂 Od dłuższego czasu robię jeszcze bardziej świadome zakupy i trzy razy oglądałam rzecz, zanim zdecyduje się na jej zakup. Zasada, która mi w tym pomaga: wrzucam rzecz do internetowego koszyka i zamykam stronę. Jeśli po trzech dniach nadal pamiętam, co tam było i czuję chęć zakupu to dopiero kupuje. Unikam dzięki temu przypadkowych zakupów. I Tobie też  to proponuje! 🙂

A Twój ostatni, udany zakupowy łup to…?
Pozdrawiam, 
A.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.